Rekrutacja ico

 

logo ok1

 

 herb1

bip

 

fb1

 

logowanie

 

rodzicuonet

10 listopada 2012 na Czupel

10 listopada 2012 roku wybraliśmy się na Czupel 933m n.p.m. W blasku jesiennego Słońca wędrowaliśmy na najwyższy szczyt Beskidu Małego. Był czas na rozmowy, szuranie w uschniętych liściach, był czas... Podziwialiśmy widoki gór w złoto-pomarańczowej krasie. Nieoczekiwanie znaleźliśmy jaskinię Wietrzną Dziurę, którą z przyjemnością zwiedziliśmy. Jakoś tak szybko minął nam ten sobotni dzień, ale przecież przed nami jeszcze wiele górskich wrażeń!

mgr Rafał Cmunt - opiekun SKKT

6 października 2012 na Trzy Korony

6 października wybraliśmy się na górski klasyk: w Pieniny, na Trzy Korony. Pogoda dopisała nadzwyczajnie. Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy w Szczawnicy od przepłynięcia Dunajca i wspinaczki na Sokolicę. Tam naszym oczom ukazał się cudny widok przełomu Dunajca, gdzie od półwiecza rośnie słynna, uczepiona skał Sokolicka Sosna. Dalej szliśmy Sokolą Percią na Trzy Korony. Musieliśmy nieco odczekać w kolejce na zatłoczonym szczycvie, ale było warto. Widoki zapierały dech w piersiach. Na koniec wypróbowaliśmy słynnych Krościeńskich lodów i już po ciemku wróciliśmy do Wadowic.

mgr Rafał Cmunt - opiekun SKKT

22 września 2012 na Luboń Wielki

22 września wybraliśmy się na Luboń Wielki, piąty co do wysokości szczyt w Beskidzie Wyspowym. To już trzeci raz SKKT gości w tym miejscu. Jak zwykle pierwsza wycieczka w nowym sezonie cieszyła się dużym powodzeniem. Na wycieczkę wybrało się aż 30 młodych turystów. Były licznie pierwszaki, uczniowie klas drugich i trzecich - jak najbardziej też, absolwenci również. SKKT łączy!!! to hasło znowu świetnie pasuje... Było zimno, ale nie padało. Było emocjonująco na perci Borkowskiego i w skałkach. Było schronisko. Obchodziliśmy smacznie urodziny Eli. Dziękujemy za tort i yuożyczymy Ci wszystkiego najlepszego! Marta zachęcała do zbierania punktów do Górskiej Odznaki Turystycznej, mam nadzieję, że was zachęciła. Były lody u Potoczka i test krajoznawczy z nagrodami. Było jak zawsze i dlatego SKKT żyje i ma się dobrze! Pozdrawiam i do następnego razu już wkrótce.   

mgr Rafał Cmunt - opiekun SKKT

Marsz na orientację wrzesień 2012

W tegorocznej edycji Andrychowskiej Imprezy na Orientację brały udział zespoły: Bez Obaw, Zagubieni oraz Dezorient.

mgr Rafał Cmunt - opiekun SKKT

19 - 20 maja 2012 - chodź na Turbacz

19-20 maja 2012 wybraliśmy się na dwudniową wycieczkę na Turbacz. Najwyższy szczyt Gorców zdobywaliśmy od Rabki, nocą weszliśmy na szczyt Turbacza. Drugiego dnia wędrowaliśmy przez gorczańskie polany, aż na Gorc. Moc wrażeń, to mało powiedziane, chciałoby się za rok...

mgr Rafał Cmunt - opiekun SKKT

3 grudnia 2011 Jałowiec

3 grudnia 2011 wybraliśmy się na kolejną wycieczkę SKKT w Beskid Żywiecki, na Jałowiec 1111m n.p.m. Mimo zimnej aury jak zawsze chętni dopisali, kiepską pogodę wspieraliśmy pogodą ducha. Zwiedziliśmy muzeum zabawek ludowych w Stryszawie (dzięki uprzejmości Kornela), to właśnie w tej wiosce twórcy ludowi wykonują słynne koniki, ptaszki i wiele innych dobrze znanych z dzieciństwa drewnianych zabawek. Porozmawialiśmy o życiu z siostrą Judytą „Wojującą” z zakonu Zmartwychwstanek, zobaczyliśmy kapelanówkę – miejsce spotkań kardynała Wyszyńskiego i księdza Karola Wojtyły, wypiliśmy kawę w schronisku na Opacznem. Zdobyliśmy całkiem wysoki i pięknie widokowy szczyt Jałowca. Podziwialiśmy grubego świerka „Siłosława” i wesoły wodospad z rekinem. Na deser zwiedziliśmy cenny i bardzo ładny kościółek drewniany w Lachowicach. No cóż więcej powiedzieć... Było fajnie!

mgr Rafał Cmunt - opiekun SKKT

15 października 2011 Góra Żar

15 października 2011 wybraliśmy się na Górę Żar.
Było trochę ostrego marszu, zimnej mgły na szczycie i żadnych widoków. No cóż... Pogoda bywa najsłabszym ogniwem wycieczek SKKT. Ale za to mogliśmy zastanowić się jak to jest z tymi autami, które same jadą pod górę. Widzieliśmy to niezwykłe miejsce. Czy to zwykłe złudzenie, czy złoża ołowiu, czy anomalie elktromagnetyczne? My już wiemy! Na koniec zwiedziliśmy elektrownię szczytowo-pompową Porąbka-Żar. Półkilometrowa sztolnia zaprowadziła nas do wnętrza góry, automatyczne wrota rozsuwały sie i zamykały z hukiem, ale na głowach mieliśmy kaski, więc nic nie mogło się nam stać :) To był nietypowa wycieczka, ale było fajnie – jak zawsze!

mgr Rafał Cmunt - opiekun SKKT